test
Znaleziono 484 wpisy pasujących do wyszukiwanego hasła "Media Expert"
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów załóż nowy temat
Powiadamiaj mnie o nowych wpisach
autor
31.12.1969 (48 lat temu)
31.12.1969 (48 lat temu)
Hej ludzie jak się można dostać do pracy na PH bo nie mam doświadczenia i jak na razie zero odezwu z każdej firmy do której aplikowałem :( musi być jakieś wykształcenie kierunkowe? W tej chwili mam tylko doświadczenie w handlu ale jako sprzedawca w Media Expert...
użytkownik
31.12.1969 (48 lat temu)
31.12.1969 (48 lat temu)
Witam, jak wygląda rozwój zawodowy w sklepie Media Expert ? Można awansować jak wygląda taki rozwój ktoś przybliży ? :)
użytkownik
17 wrz (29 dni temu)
17 wrz (29 dni temu)
Jak wygląda praca w Media Expert? Widzę że tam się ciągle zmienia się obsada wiec nie wiem czy jest wogole sens tam pójść ;)
użytkownik
16 wrz (miesiąc temu)
16 wrz (miesiąc temu)
Wiele osób zastanawia się nad podjęciem pracy w firmie Media Expert w mieście Trzcianka? Dodaj komentarz i pomóż im podjąć im decyzję.
użytkownik
13 wrz (miesiąc temu)
13 wrz (miesiąc temu)
Myślę, że jeśli takie praktyki mają miejsce w firmie to powinniście zgłosić szefowi, może wpłynie na zmianę zachowania?
użytkownik
9 wrz (miesiąc temu)
9 wrz (miesiąc temu)
Przewodnik i Brat wybierają się do „Biedronki”, aby zakupid ich ulubioną „Maślankę
Mrągowską” o smaku smażonych jabłek za 2,95 zł. Podczas wyprawy zaciekawia ich remont
staszowskich alejek. Zapominają, że ciekawośd to pierwszy stopieo do piekła.
Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Karol Maj 2011
Karol Maj
1
Tegoroczne wakacje nieubłaganie zbliżały się ku końcowi. Słońce mocno
świeciło na błękitnoniebieskim niebie i zalewało cały świat (no może nie świat,
ale całe miasto na pewno) upałem, jakby dopiero teraz przypomniało sobie o
tym, co powinno robić przez całe wakacje. Samochody leniwie sunęły ulicami i
dzięki temu, że niektóre miały boczne szyby opuszczone, a niektóre nie bez
problemu dało się rozpoznać, kto jest bogatszy i kogo stać na auto z
klimatyzacją. W jednym z aut wyświetlacz pokazał, że na zewnątrz są 34
stopnie Celsjusza. Nie pytajcie skąd to wiem w końcu jestem Narratorem
wszechwiedzącym. Ludzie w liczbie dziesięciu na godzinę przemierzali
powolnym i leniwym krokiem ulice Staszowa. Nie tyle co było ich widać, było
również ich czuć, co nie jest niczym dziwnym z punktu widzenia biologii.
Nieodłącznym wyposażeniem co drugiego przechodnia była butelka z jakimś
napojem, a u co drugiego z drugich była to szklana butelka z napojem „Frugo”.
Dla przyszłych pokoleń zapewne przez długi okres czasu olbrzymią zagadką
będzie, jak Frugo bez żadnych reklam w telewizji sprzedaje się w tak szybkim
tempie. Tak, może wyjaśnienie fenomenu Fruga jest inspiracją do stworzenia
opowiadania, jednak to jest o czymś zupełnie innym. Zapewne niewielu oso bom
chciałoby się jeździć na rowerze w taki upał, jednak dwóm osobom to zupełnie
nie przeszkadzało. Zatrzymali się na rowerach przy skrzyżowaniu, przy ulicy
Opatowskiej w oczekiwaniu, aż oba pasy ruchu przynajmniej na chwilę staną
się puste, aby mogli skręcić w lewo i udać się w stronę sklepu „Biedronka”,
gdzie mogli by kupić swoją ulubioną Maślankę Mrągowską o smaku smażonych
jabłek w cenie 2,95 za karton.
-Teraz! – krzyknął jeden z nich, kiedy jeden odosobniony samochód przejechał
przed nimi zostawiając za sobą krótki, acz przyjemny i chłodny wiaterek.
Skręcili w lewo, przejechali kilkadziesiąt metrów i znów skręcili – tym razem w
prawo – wjeżdżając na parking przed sklepem „Polo Market”. Mój ulubiony.
Planowali przejechać placem im. Adama Bienia – zwanym potocznie przez
mieszkańców Staszowa Alejkami – ale ich przejazd przez nie niestety pozostał
tylko w planach. Alejki były po prostu czymś w rodzaju parku, ale jeden park w
Staszowie już był, więc żeby uniknąć pomyłek i nieporozumień, Alejki zostały
nazwane Alejkami.
-Co to kurwa jest? – zapytał Brat Przewodnika spoglądając w ich stronę.
Przewodnik również spojrzał w ich stronę. Spodziewał się ujrzeć smoka, piękną
dziewczynę, rzecz jasna, swoją nauczycielkę z podstawówki (a ładna nie była,
stąd krzyk Brata mógł ją doskonale opisać), lub jakąś inną niecodzienną rzecz,
ale ujrzał tylko Alejki ze wszystkich stron zagrodzone siatką, za którą coś się
działo.
2
-A no tak – przypomniał sobie Przewodnik – przecież mama mi mówiła, że tutaj
zamknięte jest. Jakieś przebudowy robią, czy cholera wie co.
-Czemu im się zawsze chce remontować, wtedy kiedy mnie się chce…maślanki?
- lekko zmodyfikowanym cytatem Ferdynanda Kiepskiego zapytał Brat
Przewodnika.
-Nie wiem, ale widocznie tak musiało być, żeby powstało to opowiadanie –
doszedł do wniosku Przewodnik. Widocznie wniosek był śmieszny, bo usłyszał
śmiech Brata. –Oby tylko nie zmienili kształtu alejek, bo do tych to już się
przyzwyczaiłem, w nocy o północy i to jeszcze z zamkniętymi oczami bym przez
nie przejechał.
-No dobra Bracie – powiedział w końcu Brat – to chodź tam przejedziemy koło
kościoła św. Ducha, obok Media Expert i dojedziemy – przedstawił
Przewodnikowi swój plan.
-No spoko, ciekaw jestem, gdzie obalimy tą maślankę – sarkastycznie
powiedział Przewodnik – Alejki zamknięte w pizdu wkoło, jakby nie wiadomo
co tam było…normalnie pozbawiają ludzi podstawowych środków do życia…
-Eee tam, maślanki nam jeszcze nie zabrali…
-…i nie zabiorą – dokończył Przewodnik.
-Dobra, to chodź tam na ten Łemblej cały, tam są ławki, siądziemy sobie w
cieniu i to obalimy.
A jeśli któreś z was nie wie, czym jest Łemblej, to ja, Narrator wyjaśnię wam, że
jest to boisko otoczone chodnikiem, na które dzieci z pobliskiej szkoły często
przychodzą biegać i grać w piłkę na lekcjach wuefu.
-Dobra – poparł plan Brata Przewodnik, po czym ruszyli trasą wcześniej
opisaną przez tego pierwszego. Może, gdyby już wtedy wiedzieli co tak
naprawdę dzieje się na alejkach odpuściliby sobie maślankę. A warto wiedzieć,
że chyba tylko koniec świata mógłby to spowodować.
3
-No żesz… - wyrwało się z ust Brata, kiedy nasi bohaterowie podchodzili już do
kasy. Ze zdenerwowania o mało co nie rzucił w pobliski regał z zupkami
chińskimi kartonem maślanki, dzierżonym właśnie w ręce. Jednak jego
zdenerwowanie było uzasadnione, a jego powód zna każdy, kto choć raz robił
zakupy w sklepie samoobsługowym. Oto przy aż dwóch czynnych kasach na
użytkownik
9 wrz (miesiąc temu)
9 wrz (miesiąc temu)
Przewodnik i Brat wybierają się do „Biedronki”, aby zakupid ich ulubioną „Maślankę
Mrągowską” o smaku smażonych jabłek za 2,95 zł. Podczas wyprawy zaciekawia ich remont
staszowskich alejek. Zapominają, że ciekawośd to pierwszy stopieo do piekła.
Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Karol Maj 2011
Karol Maj
1
Tegoroczne wakacje nieubłaganie zbliżały się ku końcowi. Słońce mocno
świeciło na błękitnoniebieskim niebie i zalewało cały świat (no może nie świat,
ale całe miasto na pewno) upałem, jakby dopiero teraz przypomniało sobie o
tym, co powinno robić przez całe wakacje. Samochody leniwie sunęły ulicami i
dzięki temu, że niektóre miały boczne szyby opuszczone, a niektóre nie bez
problemu dało się rozpoznać, kto jest bogatszy i kogo stać na auto z
klimatyzacją. W jednym z aut wyświetlacz pokazał, że na zewnątrz są 34
stopnie Celsjusza. Nie pytajcie skąd to wiem w końcu jestem Narratorem
wszechwiedzącym. Ludzie w liczbie dziesięciu na godzinę przemierzali
powolnym i leniwym krokiem ulice Staszowa. Nie tyle co było ich widać, było
również ich czuć, co nie jest niczym dziwnym z punktu widzenia biologii.
Nieodłącznym wyposażeniem co drugiego przechodnia była butelka z jakimś
napojem, a u co drugiego z drugich była to szklana butelka z napojem „Frugo”.
Dla przyszłych pokoleń zapewne przez długi okres czasu olbrzymią zagadką
będzie, jak Frugo bez żadnych reklam w telewizji sprzedaje się w tak szybkim
tempie. Tak, może wyjaśnienie fenomenu Fruga jest inspiracją do stworzenia
opowiadania, jednak to jest o czymś zupełnie innym. Zapewne niewielu oso bom
chciałoby się jeździć na rowerze w taki upał, jednak dwóm osobom to zupełnie
nie przeszkadzało. Zatrzymali się na rowerach przy skrzyżowaniu, przy ulicy
Opatowskiej w oczekiwaniu, aż oba pasy ruchu przynajmniej na chwilę staną
się puste, aby mogli skręcić w lewo i udać się w stronę sklepu „Biedronka”,
gdzie mogli by kupić swoją ulubioną Maślankę Mrągowską o smaku smażonych
jabłek w cenie 2,95 za karton.
-Teraz! – krzyknął jeden z nich, kiedy jeden odosobniony samochód przejechał
przed nimi zostawiając za sobą krótki, acz przyjemny i chłodny wiaterek.
Skręcili w lewo, przejechali kilkadziesiąt metrów i znów skręcili – tym razem w
prawo – wjeżdżając na parking przed sklepem „Polo Market”. Mój ulubiony.
Planowali przejechać placem im. Adama Bienia – zwanym potocznie przez
mieszkańców Staszowa Alejkami – ale ich przejazd przez nie niestety pozostał
tylko w planach. Alejki były po prostu czymś w rodzaju parku, ale jeden park w
Staszowie już był, więc żeby uniknąć pomyłek i nieporozumień, Alejki zostały
nazwane Alejkami.
-Co to kurwa jest? – zapytał Brat Przewodnika spoglądając w ich stronę.
Przewodnik również spojrzał w ich stronę. Spodziewał się ujrzeć smoka, piękną
dziewczynę, rzecz jasna, swoją nauczycielkę z podstawówki (a ładna nie była,
stąd krzyk Brata mógł ją doskonale opisać), lub jakąś inną niecodzienną rzecz,
ale ujrzał tylko Alejki ze wszystkich stron zagrodzone siatką, za którą coś się
działo.
2
-A no tak – przypomniał sobie Przewodnik – przecież mama mi mówiła, że tutaj
zamknięte jest. Jakieś przebudowy robią, czy cholera wie co.
-Czemu im się zawsze chce remontować, wtedy kiedy mnie się chce…maślanki?
- lekko zmodyfikowanym cytatem Ferdynanda Kiepskiego zapytał Brat
Przewodnika.
-Nie wiem, ale widocznie tak musiało być, żeby powstało to opowiadanie –
doszedł do wniosku Przewodnik. Widocznie wniosek był śmieszny, bo usłyszał
śmiech Brata. –Oby tylko nie zmienili kształtu alejek, bo do tych to już się
przyzwyczaiłem, w nocy o północy i to jeszcze z zamkniętymi oczami bym przez
nie przejechał.
-No dobra Bracie – powiedział w końcu Brat – to chodź tam przejedziemy koło
kościoła św. Ducha, obok Media Expert i dojedziemy – przedstawił
Przewodnikowi swój plan.
-No spoko, ciekaw jestem, gdzie obalimy tą maślankę – sarkastycznie
powiedział Przewodnik – Alejki zamknięte w pizdu wkoło, jakby nie wiadomo
co tam było…normalnie pozbawiają ludzi podstawowych środków do życia…
-Eee tam, maślanki nam jeszcze nie zabrali…
-…i nie zabiorą – dokończył Przewodnik.
-Dobra, to chodź tam na ten Łemblej cały, tam są ławki, siądziemy sobie w
cieniu i to obalimy.
A jeśli któreś z was nie wie, czym jest Łemblej, to ja, Narrator wyjaśnię wam, że
jest to boisko otoczone chodnikiem, na które dzieci z pobliskiej szkoły często
przychodzą biegać i grać w piłkę na lekcjach wuefu.
-Dobra – poparł plan Brata Przewodnik, po czym ruszyli trasą wcześniej
opisaną przez tego pierwszego. Może, gdyby już wtedy wiedzieli co tak
naprawdę dzieje się na alejkach odpuściliby sobie maślankę. A warto wiedzieć,
że chyba tylko koniec świata mógłby to spowodować.
3
-No żesz… - wyrwało się z ust Brata, kiedy nasi bohaterowie podchodzili już do
kasy. Ze zdenerwowania o mało co nie rzucił w pobliski regał z zupkami
chińskimi kartonem maślanki, dzierżonym właśnie w ręce. Jednak jego
zdenerwowanie było uzasadnione, a jego powód zna każdy, kto choć raz robił
zakupy w sklepie samoobsługowym. Oto przy aż dwóch czynnych kasach na
użytkownik
9 wrz (miesiąc temu)
9 wrz (miesiąc temu)
Przewodnik i Brat wybierają się do „Biedronki”, aby zakupid ich ulubioną „Maślankę
Mrągowską” o smaku smażonych jabłek za 2,95 zł. Podczas wyprawy zaciekawia ich remont
staszowskich alejek. Zapominają, że ciekawośd to pierwszy stopieo do piekła.
Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Karol Maj 2011
Karol Maj
1
Tegoroczne wakacje nieubłaganie zbliżały się ku końcowi. Słońce mocno
świeciło na błękitnoniebieskim niebie i zalewało cały świat (no może nie świat,
ale całe miasto na pewno) upałem, jakby dopiero teraz przypomniało sobie o
tym, co powinno robić przez całe wakacje. Samochody leniwie sunęły ulicami i
dzięki temu, że niektóre miały boczne szyby opuszczone, a niektóre nie bez
problemu dało się rozpoznać, kto jest bogatszy i kogo stać na auto z
klimatyzacją. W jednym z aut wyświetlacz pokazał, że na zewnątrz są 34
stopnie Celsjusza. Nie pytajcie skąd to wiem w końcu jestem Narratorem
wszechwiedzącym. Ludzie w liczbie dziesięciu na godzinę przemierzali
powolnym i leniwym krokiem ulice Staszowa. Nie tyle co było ich widać, było
również ich czuć, co nie jest niczym dziwnym z punktu widzenia biologii.
Nieodłącznym wyposażeniem co drugiego przechodnia była butelka z jakimś
napojem, a u co drugiego z drugich była to szklana butelka z napojem „Frugo”.
Dla przyszłych pokoleń zapewne przez długi okres czasu olbrzymią zagadką
będzie, jak Frugo bez żadnych reklam w telewizji sprzedaje się w tak szybkim
tempie. Tak, może wyjaśnienie fenomenu Fruga jest inspiracją do stworzenia
opowiadania, jednak to jest o czymś zupełnie innym. Zapewne niewielu oso bom
chciałoby się jeździć na rowerze w taki upał, jednak dwóm osobom to zupełnie
nie przeszkadzało. Zatrzymali się na rowerach przy skrzyżowaniu, przy ulicy
Opatowskiej w oczekiwaniu, aż oba pasy ruchu przynajmniej na chwilę staną
się puste, aby mogli skręcić w lewo i udać się w stronę sklepu „Biedronka”,
gdzie mogli by kupić swoją ulubioną Maślankę Mrągowską o smaku smażonych
jabłek w cenie 2,95 za karton.
-Teraz! – krzyknął jeden z nich, kiedy jeden odosobniony samochód przejechał
przed nimi zostawiając za sobą krótki, acz przyjemny i chłodny wiaterek.
Skręcili w lewo, przejechali kilkadziesiąt metrów i znów skręcili – tym razem w
prawo – wjeżdżając na parking przed sklepem „Polo Market”. Mój ulubiony.
Planowali przejechać placem im. Adama Bienia – zwanym potocznie przez
mieszkańców Staszowa Alejkami – ale ich przejazd przez nie niestety pozostał
tylko w planach. Alejki były po prostu czymś w rodzaju parku, ale jeden park w
Staszowie już był, więc żeby uniknąć pomyłek i nieporozumień, Alejki zostały
nazwane Alejkami.
-Co to kurwa jest? – zapytał Brat Przewodnika spoglądając w ich stronę.
Przewodnik również spojrzał w ich stronę. Spodziewał się ujrzeć smoka, piękną
dziewczynę, rzecz jasna, swoją nauczycielkę z podstawówki (a ładna nie była,
stąd krzyk Brata mógł ją doskonale opisać), lub jakąś inną niecodzienną rzecz,
ale ujrzał tylko Alejki ze wszystkich stron zagrodzone siatką, za którą coś się
działo.
2
-A no tak – przypomniał sobie Przewodnik – przecież mama mi mówiła, że tutaj
zamknięte jest. Jakieś przebudowy robią, czy cholera wie co.
-Czemu im się zawsze chce remontować, wtedy kiedy mnie się chce…maślanki?
- lekko zmodyfikowanym cytatem Ferdynanda Kiepskiego zapytał Brat
Przewodnika.
-Nie wiem, ale widocznie tak musiało być, żeby powstało to opowiadanie –
doszedł do wniosku Przewodnik. Widocznie wniosek był śmieszny, bo usłyszał
śmiech Brata. –Oby tylko nie zmienili kształtu alejek, bo do tych to już się
przyzwyczaiłem, w nocy o północy i to jeszcze z zamkniętymi oczami bym przez
nie przejechał.
-No dobra Bracie – powiedział w końcu Brat – to chodź tam przejedziemy koło
kościoła św. Ducha, obok Media Expert i dojedziemy – przedstawił
Przewodnikowi swój plan.
-No spoko, ciekaw jestem, gdzie obalimy tą maślankę – sarkastycznie
powiedział Przewodnik – Alejki zamknięte w pizdu wkoło, jakby nie wiadomo
co tam było…normalnie pozbawiają ludzi podstawowych środków do życia…
-Eee tam, maślanki nam jeszcze nie zabrali…
-…i nie zabiorą – dokończył Przewodnik.
-Dobra, to chodź tam na ten Łemblej cały, tam są ławki, siądziemy sobie w
cieniu i to obalimy.
A jeśli któreś z was nie wie, czym jest Łemblej, to ja, Narrator wyjaśnię wam, że
jest to boisko otoczone chodnikiem, na które dzieci z pobliskiej szkoły często
przychodzą biegać i grać w piłkę na lekcjach wuefu.
-Dobra – poparł plan Brata Przewodnik, po czym ruszyli trasą wcześniej
opisaną przez tego pierwszego. Może, gdyby już wtedy wiedzieli co tak
naprawdę dzieje się na alejkach odpuściliby sobie maślankę. A warto wiedzieć,
że chyba tylko koniec świata mógłby to spowodować.
3
-No żesz… - wyrwało się z ust Brata, kiedy nasi bohaterowie podchodzili już do
kasy. Ze zdenerwowania o mało co nie rzucił w pobliski regał z zupkami
chińskimi kartonem maślanki, dzierżonym właśnie w ręce. Jednak jego
zdenerwowanie było uzasadnione, a jego powód zna każdy, kto choć raz robił
zakupy w sklepie samoobsługowym. Oto przy aż dwóch czynnych kasach na
użytkownik
6 wrz (miesiąc temu)
6 wrz (miesiąc temu)
@Dzwoneczek, dlaczego nie polecasz pracy w Media Expert? Piszesz, że firma to "porażka", co zaważyło na takiej radykalnej i negatywnej opinii? Chodzi o atmosferę w zespole, podejście do pracownika, niską pensję? Opisz proszę swoje odczucia dotyczące pracy tutaj, każdy taki szczery wpis bardzo pomaga osobom odwiedzającym ten wątek.
użytkownik
1 wrz (miesiąc temu)
1 wrz (miesiąc temu)
Jak ja się cieszę, że odszedlem z tej chorej korporacji. Teraz pracuje w niewielkiej rodzinnej firmie gdzie panuje przykazna atmosfera, zarobki sa na dobrym poziomie i szef szanuje Twoj prywatny czas. Moj bezposredni przelozony zwany kierownikiem regionalnym jest bardzo pomocnym i kulturalnym czlowiekiem z ktorym mozna pogadac o wszystkim. Zupelne przeciwienstwo pajacow z Tergu gdzie regionalni wyzywaja sie na pracownikach. Takze ludzie pamietajcie ze zycie nie konczy sie ma Tergu. Rzuccie ten xxxxxxx i poszukajcie normalnej roboty gdzie szef Was szanuje i gdzie bedziecie przychodzic z usmiechem na ustach. Pozdrawiam.
użytkownik
30 sie (miesiąc temu)
Czy może ktoś odpowiedzieć na pytanie, co zrobić z fantem, jak będą Cię chcieli obciążyć finansowo za braki w inwentaryzacji, jak już nie byłeś pracownikiem Media Expert. Wyjaśnię o co chodzi.
Ostatnia inwentaryzacja w której wziąłem udział miała miejsce bodajże w kwietniu, bieżąca odbyła się w tym miesiącu (wiem od swoich kolegów, którzy tam dalej pracują). Rzecz polega na tym, że przed odejściem złożyłem wypowiedzenie (pracodawca wiedział zatem, że odejdę) miał wg prawa 7 dni na to by ogłosić inwentaryzację, jeszcze przed moim odejściem z zakładu pracy, ale tego nie zrobił. W papierach umowy o pracę nie ma informacji, że po moim odejściu, będę obciążony jakimikolwiek brakami wykazanych podczas inwentaryzacji ( w której de facto nie uczestniczyłem i nie podpisałem zobowiązania, które zawsze się podpisuje przed rozpoczęciem inwentaryzacji. Kto pracował/pracuje w Media Expert, to wie o jakie papiery chodzi).
Pytanie brzmi: czy mam szansę wygranej, jeżeli firma wystawi mi notę obciążeniowa w związku z brakami inwentarazycji, w której nie uczestniczyłem, bo nie byłem już pracownikiem zakładu pracy.
Chyba, że sk....a firma zamieściła jakiś przepis drobnym druczkiem w regulaminie pracy, którego na dobrą sprawę nikt nie czyta...
Reasumując, jeżeli macie opcję, to nie zatrudniajcie się w tej firmie !!!
użytkownik
29 sie (miesiąc temu)
29 sie (miesiąc temu)
Nie ma kto zrobić porządku w tej firmie z regionalnymi? Panoszą się, zwalniają ludzi z najlepszymi wynikami (tak, osobiście znam kilka przypadków) i jeszcze rzucają seksistowskie teksty do dziewczyn na sklepach. Nie ma ich kto pogonić? Jak myślicie po co rksi (czy asm jak kto woli) wymyślili ścieżkę służbową? Po to żeby o ich wybrykach nie mógł dowiedzieć nikt ponad nimi. To się dzieje od lat, a prezesi są ślepi na problem. Ilu wartościowych ludzi pozbyli się regionalni tylko dlatego, że zwykł pracownik był mądrzejszy od rks i to go bolało. Głupki wymyślają pierdoły na sklepach, które nie mają żadnego wpływu na handel, przestawianie towarów w kółko i rozliczają z tego. Terg już dawno zszedł na psy. Nie polecam tej firmy nikomu. Najgorsze xxxxxxx w jakim pracowałem.
użytkownik
26 sie (miesiąc temu)
26 sie (miesiąc temu)
... skoro jest tak że w TERG, to kupuje się własnościowe mieszkania, czy domy?. Kto w TERG-u ile zarabia?
użytkownik
25 sie (miesiąc temu)
25 sie (miesiąc temu)
Jakość sprzętu, obsługa, i cały personel, to jedna wielka TRAGEDIA !!!, w sklepie na ul. Kolumny 6/36, 93-342 Łódź, nie oddają pieniędzy jak się zwraca popsutą z winy producenta rzecz !!!, sprzęt się sam rozleciał bo okazał się bublem, a Oni proponują tylko i wyłącznie wymianę towaru na nowy, ten sam wadliwy bubel. Jak się prosi o zwrot gotówki, po kilku dniach użytkowania sprzętu, który się sam popsuł, to pracownicy śmieją Ci się w twarz, i bezczelnie mówią, że w grę wchodzi tylko naprawa albo wymiana, a jak Ci coś nie pasuje, to możesz sobie iść do Rzecznika Praw Obywatelskich czy Konsumenta, i tam sobie zgłaszać. Więc poszedłem do Rzecznika, i powiedzieli Mi, że powinni bez problemu oddać całość pieniędzy, i jeszcze przeprosić, a nie bezprawnie wprowadzać klienta w błąd i utrudniać. Sprawa jest dla Media Expert z góry przegrana, bo prawo stoi po stronie konsumenta, i na pewno będą musieli oddać tą gotówkę, tyle tylko, że przez mało rozgarniętych ludzi, trzeba się niepotrzebnie nachodzić po urzędach, i naczekać na odpowiednie dokumenty, papiery, i decyzje. Mi jednak nie zależy na czasie, więc jak oddadzą te pieniądze nawet za pół roku, to i tak mi obojętne, a opinia o całym Media Expert już pójdzie w świat, i nikt od nich kupować nie będzie.
użytkownik
25 sie (miesiąc temu)
25 sie (miesiąc temu)
Jakość sprzętu, obsługa, i cały personel, to jedna wielka TRAGEDIA !!!, w sklepie na ul. Kolumny 6/36, 93-342 Łódź, nie oddają pieniędzy jak się zwraca popsutą z winy producenta rzecz !!!, sprzęt się sam rozleciał bo okazał się bublem, a Oni proponują tylko i wyłącznie wymianę towaru na nowy, ten sam wadliwy bubel. Jak się prosi o zwrot gotówki, po kilku dniach użytkowania sprzętu, który się sam popsuł, to pracownicy śmieją Ci się w twarz, i bezczelnie mówią, że w grę wchodzi tylko naprawa albo wymiana, a jak Ci coś nie pasuje, to możesz sobie iść do Rzecznika Praw Obywatelskich czy Konsumenta, i tam sobie zgłaszać. Więc poszedłem do Rzecznika, i powiedzieli Mi, że powinni bez problemu oddać całość pieniędzy, i jeszcze przeprosić, a nie bezprawnie wprowadzać klienta w błąd i utrudniać. Sprawa jest dla Media Expert z góry przegrana, bo prawo stoi po stronie konsumenta, i na pewno będą musieli oddać tą gotówkę, tyle tylko, że przez mało rozgarniętych ludzi, trzeba się niepotrzebnie nachodzić po urzędach, i naczekać na odpowiednie dokumenty, papiery, i decyzje. Mi jednak nie zależy na czasie, więc jak oddadzą te pieniądze nawet za pół roku, to i tak mi obojętne, a opinia o całym Media Expert już pójdzie w świat, i nikt od nich kupować nie będzie.
użytkownik
25 sie (miesiąc temu)
25 sie (miesiąc temu)
Jakość sprzętu, obsługa, i cały personel, to jedna wielka TRAGEDIA !!!, w sklepie na Kolumny 6/36, 93-342 Łódź, nie oddają pieniędzy jak się zwraca popsutą z winy producenta rzecz !!!, sprzęt się sam rozleciał bo okazał się bublem, a Oni proponują tylko i wyłącznie wymianę towaru na nowy, ten sam wadliwy bubel. Jak się prosi o zwrot gotówki, po kilku dniach użytkowania sprzętu, który się sam popsuł, to pracownicy śmieją Ci się w twarz, i bezczelnie mówią, że w grę wchodzi tylko naprawa albo wymiana, a jak Ci coś nie pasuje, to możesz sobie iść do Rzecznika Praw Obywatelskich czy Konsumenta, i tam sobie zgłaszać. Więc poszedłem do Rzecznika, i powiedzieli Mi, że powinni bez problemu oddać całość pieniędzy, i jeszcze przeprosić, a nie bezprawnie wprowadzać klienta w błąd i utrudniać. Sprawa jest dla Media Expert z góry przegrana, bo prawo stoi po stronie konsumenta, i na pewno będą musieli oddać tą gotówkę, tyle tylko, że przez mało rozgarniętych ludzi, trzeba się niepotrzebnie nachodzić po urzędach, i naczekać na odpowiednie dokumenty, papiery, i decyzje. Mi jednak nie zależy na czasie, więc jak oddadzą te pieniądze nawet za pół roku, to i tak mi obojętne, a opinia o całym Media Expert już pójdzie w świat, i nikt od nich kupować nie będzie.
użytkownik
8 sie (2 miesiące temu)
8 sie (2 miesiące temu)
@BYK, dzięki Twoim komentarzom wiemy, że w firmie PPHU TERG Teresa Grzebita zdarzają się nieprawidłowości w traktowaniu pracowników i trudno im zapobiegać i przeciwdziałać, ale może są też jakieś aspekty pracy w tej firmie, dla których warto tam pozostać licząc na poprawę stosunków międzyludzkich. Zachęcam inne osoby pracujące w tej firmie do zajęcia stanowiska w tej właśnie sprawie.
użytkownik
25 lip (2 miesiące temu)
25 lip (2 miesiące temu)
Dorzucam ciąg dalszy artykułu, bo to naprawdę ciekawe. Odzyskiwacze będziecie mieć naprawdę sporo roboty !!!
"Niemal 7 mln 200 tys. zł od GetBacku domaga się także kojarzony głównie z chwilówkami Vivus Finance, a oferująca usługi faktoringowe Idea Money nie otrzymała płatności na ponad 6 mln zł.....
Prawnicy.... Na przykład przy Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów dr Joanny Brylak figuruje kwota 222 tys. zł. Na zbliżoną kwotę poszkodowana została Kancelaria Notarialna Anny Lubieńskiej. Krzysztof Rożko i Wspólnicy to wierzyciel na kwotę 473 tys. zł, a (uwaga) Kancelaria Prawna GetBack Mariusz Brysuj z Wrocławia na niemal półtora miliona złotych. GetBack nie ograniczał się jednak tylko do usług polskich prawników. Lawyer Consulting SRL z Bukaresztu domaga się 462 tys. zł, a londyński White&Case - 1 mln 200 tys. zł. CMS McKenna Greszta i Sawicki – polskie przedstawicielstwo światowej korporacji prawniczej - straciło na współpracy z windykatorem 1 mln 604 tys. zł.
Media......Z dokumentów wynika, że Fratria nie otrzymała płatności na 250 tys. zł, ale nie jest jedyną spółką Medialną w sądowym zestawieniu. Wydawca prawicowych tytułów „Wprost” i „Do Rzeczy” – giełdowe PMPG Polskie Media – straciły niemal pół miliona złotych, a Gremi Media wydające „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” - 370 tys. zł (tu mamy pewność, że chodzi o dwie faktury, w tym jedną z tego roku). Z kolei Instytut Monitorowania Mediów domaga się 18 tys. zł za dwie faktury z tego roku.

Także firmy odpowiedzialne za reklamę, PRr i marketing znajdziemy w sądowych aktach. I tak firma Bridge, założona przez Igora Jankego, figuruje jako wierzyciel na kwotę 336 tys. zł, Piotrkowski EDC Expert Direct Communication na niemal 220 tys. zł. Nieco mniejsza kwota, bo około 200 tys. to dług wobec Leo Burnett działającej w branży reklamowej.
Firmy doradcze....Współpraca z GetBackiem będzie bolesna także dla wizerunku największych na rynku firm doradczych. Dług firmy wobec PWC to 43 tys. zł, a wobec Grant Thorntona - niespełna 200 tys. zł (dwie faktury z 2017 r.). Niemal 3 mln 230 tys. zł GetBack jest winiec czterem spółkom z grupy KPMG – dwóm polskim i dwóm hiszpańskim. 732 tys. zł nie otrzymał także... audytor Delloite.

Nie sposób nie wspomnieć, że polskie przedstawicielstwo Fitch chce 150 tys. zł, a Standards&Poor - 209 tys. zł.

Przy analizie wierzycieli GetBacku w oczy rzucają się także firmy programistyczne oraz te zajmujące się zarządzaniem danymi. Iron Mountain za 151 faktur wystawionych pierwszej połowie tego roku żąda 2 mln 520 tys. zł, Togetherdata wykazał niemal 2,5 mln długu, ONWELO - niemal milion zł, a warszawska firma 4-B - ponad 492 tys. zł. Interesująca jest także pozycja warta niespełna 730 tys. zł. Wierzycielem jest bowiem Interguard, który reklamuje się jako firma wyspecjalizowana w... odzyskiwaniu wiadomości SMS, informatyce śledczej, bezpieczeństwie informacji i wykrywaniu podsłuchów.

Największą pozycją w całym zestawieniu jest jednak 127 mln 986 tys. zł – to środki zainwestowane przez londyński fundusz Waterfall Asset Management.
Ochrona i nieruchomości. GetBack nie zapłacił także kojarzonej głównie z ochroną Jarosława Kaczyńskiego firmie GROM GROUP. Kwota niespełna 90 tys. zł pojawiająca się w zestawieniu to efekt niezapłacenia dwóch faktur – z lutego i marca 2018 r.

Sporo stracili także przedsiębiorcy zajmujący się nieruchomościami oraz ci oferujący najbardziej podstawowe usługi GetBackowi. Około 220 tys zł BP Europe, a Arkady Wrocławskie, które wynajmowały biura, ponad 606 tys. zł.

Warszawski Kelleron działający w branży nieruchomości wykazał kilkadziesiąt niezapłaconych faktur, REF sp z.o.o stracił 500 tys. zł, a firma JFM Furniture dostarczająca meble biurowe - ponad 200 tys. zł. Należnych pieniędzy nie dostał też operator telekomunikacyjny Orange czy... piekarnia PUTKA.

Najzabawniejszym wątkiem wydaje się jednak być fakt, iż wśród poszkodowanych znalazł się sam Konrad K. były prezes, który od GetBack chce 13 tys. zł."

I to by było na razie na tyle. Bierzcie się do roboty chłopaki i dzieweczki, wszak jesteście najlepsi! Miłego dnia, już tylko 6 dzionków.

Pozdróweczka dla animuszka, aleksi
użytkownik
20 lip (2 miesiące temu)
20 lip (2 miesiące temu)
Nie ma czasu handlować bo trzeba robić za: sprzedawcę, magazyniera, sprzątaczkę, dostawcę przy wyjeździe towaru, ochroniarza, ciecia do ciągłej zmiany ekapizycji a to wszystko przy za małym nasyceniu sklepu pracownikami. Więcej pracowników nie zatrudnią bo nie ma wyniku a jak ma być wynik jeśli pracownik jest jak wół roboczy i nie ma czasu ani ochoty już handlować bo właśnie chodzi za grupą dzieciaków i patrzy czy mu towaru nie kradną. Oczywiście wszystko potrącenie z wypłaty. Wymuszone wciśkanke klientą gównianych gwarancji tj ubezpieczeń. Szczerze nie polecam. Jeśli np konkurencja ma lepszą promocję Media Expert robi taką samą tyle, że różnice rekompensują sobie na pracowniku- czyli nie masz nic prowizji z towarów pod kontr ofertę. Paranoja!! Chciał bym żeby ten wiejski sklep upadł!
użytkownik
19 lip (2 miesiące temu)
19 lip (2 miesiące temu)
Mobbing i Dyskryminacja na każdym kroku... Umowa na czas określony i według prawa nie jesteś w stanie wygrać w sądzie. Dostaniesz wypowiedzenia zanim złożysz skargę do sekscji zajmującej się mobbingiem, która istnieje tylko na papierze. a nawet jeśli zgłosisz naruszenie prawa to i tak Cię zwolnią bo nie będą chcieli pracować z kimś kto docieka swojego. Masz robić jak Ci każą, mimo jasnych procedur firmy, które i tak nie są przestrzegane. Ponad to nie dostaniesz możliwości kontaktu powyżej kierownika własnego marketu.. W każdej sytuacji stoisz na przegranej pozycji.
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów dla hasła "Media Expert"
załóż nowy temat

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr
Formularz odpowiedzi
 

Chcę zamieścić
Proszę wpisać treść wiadomości (min. 10 znaków)
Wybierz zdjęcia z dysku lub przeciągnij je tutaj
możesz dodać jedno lub kilka zdjęć jednocześnie
można publikować jedynie zdjęcia w formacie JPG
maksymalna wielkość każdego zdjęcia - 4MB
dołącz:
wpisano znaków: 0
Wpisz, jak chcesz się przedstawić
Proszę uzupełnić podpis (min. 3 znaki)
E-mail
Nieprawidłowy adres e-mail
Numer telefonu
Nieprawidłowy numer telefonu
Aby wysłać wiadomość należy zaakceptować regulamin

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

Wczytywanie danych...
  1. Jeśli chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza który sam dodałeś - podaj kod zgłoszenia który otrzymałeś na swój adres e-mail w chwili dodania komentarza a następnie przejdź do edycji wpisu:
  2. Jeśli nie pamiętasz/nie znasz swojego kodu zgłoszenia, a chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza skorzystaj z poniżej przestawionej opcji:
Jeśli chcesz usunąć komentarz który wybrałeś uzupełnij swoje dane zgłaszającego, a następnie dokonaj opłaty administracyjnej w wysokości 200,00 zł za usunięcie wybranego komentarza.
* Serwis gwarantuje poufność poniżej udostępnianych danych
Wpisz swoje imię i nazwisko
Nieprawidłowy PESEL lub NIP
Wpisz miasto i kod pocztowy
Wpisz nazwę ulicy i numer domu
Nieprawidłowy adres e-mail
 

WYCIĄG Z REGULAMINU

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Najpopularniejsze tematy na forum

Błonie

Gliwice

tatuum Opole

Warszawa

Asystentka poszukuje pracy jako stomatologiczna miejsce wawer Warszawa

uber Kraków

uber taxyfi Kraków taxify Kraków dabrowa gornicza Walcownia wroclawskie Warszawa Bielany tarnowskie Góry

Kraków

Głogów

Tczew

Kielce

Sprzątaczka Kielce

Tarnów

Suwałki

Lublin

Siechnice wlkp Grodzisk print polska mazowiecki Grodzisk czarna owca Lublin peri Katowice

Katowice

Opole

discover Kraków

Toruń

fliziarz 575919340 Kraków fliziarz Kraków gaczynska Karolina

Sochaczew

Kruk logistiki transportu Za Szkołą

Leszno

Jaworzno

jastrzebie Zdrój

Świdnik

Mielec

Skawina

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 najgorszapraca.net.pl | regulamin